Niemiecka gazeta uderza w prezydenta RP. "Pan Nie"

Dodano:
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Paweł Supernak
Niemiecka gazeta "Tagesspiegel" w nowym tekście krytykuje polskiego prezydenta Karola Nawrockiego, nazywając go "Panem Nie".

"Prezydent Karol Nawrocki umacnia swój wizerunek jako przywódca prawicowego obozu walczącego z liberalnym rządem Donalda Tuska. Cierpi na tym wizerunek Polski w świecie" – twierdzi w nowym wydaniu niemiecki dziennik "Tagesspiegel".

Autor wskazuje, że najnowszą odsłoną konfliktu jest spór o wybranych przez parlament sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Christoph von Marschall ocenia, że "prezydent Karol Nawrocki unika zajęcia jasnego stanowiska, czy dopuści ich do sprawowania urzędu. Prezydent musi wcześniej odebrać od nich przysięgę". Przekonuje, że dotychczas była to "zwykła formalność". "Nawrocki zaprosił tylko dwóch z sześciu sędziów na rozmowę do pałacu prezydenckiego. Pozostałych czworo prezydent ignoruje. Odebranie przez Nawrockiego przysięgi od wszystkich sześciu sędziów oznaczałoby utratę przez PiS politycznej kontroli nad TK" – wyjaśnia Marschall.

Niemcy twierdzą, że Tusk dobrze radzi sobie z Nawrockim

Dalej autor wskazuje, że prezydent RP jest blokującym dla rządu np. w sprawie programu SAFE oraz w kwestii ambasadorów. "Czego spodziewa się prezydent po blokadzie? Nawrocki najwidoczniej postanowił, że nie wejdzie w konstruktywną kohabitację z rządem, lecz będzie prowadził ofensywną politykę siły przeciwko rządowi" – pisze "Tagesspiegel" i cytuje niemieckiego eksperta Kai-Olafa Langa. Jego zdaniem było to do przewidzenia w polityce wewnętrznej, szczególnie w sprawach dotyczących praworządności. Prezydent wzmacnia w ten sposób swoją wiodącą pozycję w obozie polskiej prawicy.

Za godne odnotowania Lang uznał fakt, że konflikt między obozem prezydenckim a rządem przeniósł się do polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Jego zdaniem "premier Tusk dobrze radzi sobie z tą sytuacją, stosując strategię obchodzenia weta, zarówno w przypadku programu SAFE, jak i zaprzysiężenia sędziów".

Zdaniem eksperta konflikt z prezydentem może okazać się korzystny dla Tuska. Premier może przedstawiać Nawrockiego jako "notorycznego hamulcowego", co przyczynia się do mobilizacji własnych szeregów. "Polska ryzykuje jednak utratę wizerunku kraju, który jest co prawda spolaryzowany w polityce wewnętrznej, ale na arenie międzynarodowej i w polityce bezpieczeństwa występuje jako jedność" – czytamy w podsumowaniu tekstu.

Źródło: Deutsche Welle / "Tagesspiegel"
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...